Przejdź do głównej zawartości

Koci arystokrata 💍👑

  Kot perski uważany jest za jedną z najstarszych ras kotów. Jak sama nazwa wskazuje pochodzi on z Persji, czyli terenów dzisiejszego Iranu. Jedna z teorii mówi, koty te pojawiły się w Europie już w XIII wieku wraz z rycerzami wypraw krzyżowych. W XVII wieku koty perskie zostały sprowadzone do Włoch i Francji, a następnie przybyły do Anglii. Ich wielkim wielbicielem miał być podobno już Ludwik XVII. 


 Choć przez wieki były to koty towarzyszące na dworach arystokracji, to wbrew pozorom nie wymagają wielkich luksusów, a jedynie czasu i miłości opiekunów. Ich charakter pod wieloma względami jest nietypowy. Mają o wiele mniejszy instynkt łowiecki niż inne rasy, dobrze dogadują się z psami i prawie w ogóle nie miauczą. Przodkowie obecnych kotów perskich byli hodowani na dworach królewskich, często byli także ulubieńcami arystokratów. Były gwiazdami pierwszej wystawy kotów w londyńskim Crystal Palace w 1871 roku. W tym czasie w Anglii powstawały pierwsze kluby miłośników rasy. Na przełomie XIX i XX wieku rasa pojawiła się pierwszy raz w Stanach Zjednoczonych, gdzie od razu zdobyła dużą popularność.



 Warto uczciwie przyznać, że przodkowie obecnych persów znacznie różnili się od obecnie żyjących przedstawicieli rasy. O ile dziś trudno sobie wyobrazić, by ktoś pomylił charakterystyczny pyszczek persa z jakimkolwiek innym kotem, kilkaset lat wcześniej nie było to tak oczywiste. Pierwotnie koty perskie były wyższe i szczuplejsze. Ich obecny wygląd jest dziełem hodowców, którzy ukształtowali rasę, celowo uwypuklając rozpoznawalne cechy.


 W Polsce koty perskie pojawiły się jeszcze przed II Wojną Światową. Burzliwe lata wojny i zarzucenie hodowli doprowadziły do niemal całkowitego wyginięcia rasy. Na szczęście po zakończeniu krwawych wydarzeń hodowla tych eleganckich kotów na terenie naszego kraju zaczęła się sukcesywnie odbudowywać.


 Kot perski nie jest typowym niezależnym kocim samotnikiem. Potrzebuje do szczęścia towarzystwa i miłości swojego opiekuna lub rodziny. Nie będzie więc dobrym wyborem dla osoby spędzającej dużo czasu poza domem. Jest spokojny, niehałaśliwy, nie wdrapuje się na meble ani ich nie niszczy. Nie jest też zainteresowany podgryzaniem roślin ani zrzucaniem doniczek z parapetu. Będzie więc idealnym towarzyszem dla spokojnego domatora ceniącego sobie porządek.


 Jeżeli marzysz o eleganckim kocie, o wyjątkowym charakterze i niezwykłej inteligencji, pers może być doskonałym wyborem. Persy nie sprawiają większych problemów wychowawczych, jednak jego piękne futro wymaga codziennego czesania. Nie można na pewno powiedzieć, że jest to kot niewymagający nakładu pracy. To, jak często konieczne jest solidne czesanie, zależy jednak od konkretnego kota. W praktyce zdarzają się także koty, które wystarczy czesać 3-4 razy w tygodniu i takie, które potrzebują rozczesywania kołtunów nawet dwa razy dziennie. Przy tak częstych zabiegach nie warto oszczędzać na szczotkach i grzebieniach, dlatego polecamy zaopatrzyć się od razu w szczotki i grzebienie dobrej jakości. Niestety, przy tak długiej sierści linienie jest czasami wręcz spektakularne.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Styczeń to nie depresja, to tryb kociej regeneracji

 Styczeń bardzo szybko dorobił się złej reputacji. Mówi się o nim jako o miesiącu ciężkim, przygnębiającym i pozbawionym energii, jakby sam fakt, że dni są krótkie, a świat mniej kolorowy, musiał oznaczać coś niepokojącego. Tymczasem kot patrzy na styczeń z zupełnie innej perspektywy i nie widzi w nim ani depresji, ani kryzysu. Widzi naturalny moment wyciszenia, który nie wymaga komentarza ani naprawiania.  Dla kota styczeń jest logiczną konsekwencją zimy. Skoro świat na zewnątrz zwolnił, skoro ptaki pojawiają się rzadziej, a słońce zagląda do mieszkania tylko na krótką chwilę, to organizm robi dokładnie to, co powinien. Kot śpi dłużej, porusza się oszczędniej i wybiera miejsca, w których może bezpiecznie zgromadzić ciepło. Nie ma w tym smutku, jest biologiczna mądrość i umiejętność dostosowania się do warunków.  Człowiek często interpretuje styczniowe zmęczenie jako coś, z czym trzeba walczyć. Pojawia się presja, by natychmiast wrócić do pełnych obrotów, nadrobić energię...

Twój kot Cię kocha!! ❤

  Każde zwierzę okazuje miłość na swój sposób. Robią to tak, jak potrafią. Sprawa kociej miłości jest dość skomplikowana i ma wiele barw. To jak i czy kot okazuje miłość, często zależy od temperamentu konkretnego kota. Jak poznać, czy jesteśmy ważni dla naszego mruczka?  Koty okazują swoje uczucia w dość skomplikowany sposób. Stosują wiele sygnałów, których nie potrafimy zauważyć. Jeśli zdefiniujemy miłość jako silne przywiązanie, to z pewnością koty kochają ludzi. Potrafią bowiem bardzo mocno przywiązać się do swoich opiekunów. Naprawdę mocno. Oczywiście nie wszystkie jednakowo kochają wszystkich ludzi.  Najprostszym sposobem na okazywanie przywiązania przez koty szukanie kontaktu wzrokowego. Zwierzak, który darzy nas uczuciem, często wodzi na za nami wzrokiem, jakby chciał zawsze wiedzieć, co robimy. Zupełnie jakby nas pilnował. Przy każdej też niemal okazji, a w każdym razie bardzo często, futrzak zagląda nam głęboko w oczy. \  Innymi kocim sposobem na okazywanie ...

Dzień Czarnego Kota. Święto, które przywraca sprawiedliwość

 Każdego roku, 17 listopada, czarne koty stają się bohaterami dnia. Choć przez wieki były postrzegane jako zwiastuny nieszczęścia, dziś coraz częściej widzimy w nich to, czym naprawdę są, czyli pięknymi, inteligentnymi i pełnymi uroku zwierzętami. Święto to nie jest jednak tylko okazją do publikowania zdjęć w mediach społecznościowych. To dzień, który ma głębszy sens: przywrócić dobre imię czarnym kotom i zwrócić uwagę na ich los. Jak narodził się Dzień Czarnego Kota  Pomysł święta narodził się we Włoszech w 2007 roku z inicjatywy organizacji AIDAA (Associazione Italiana Difesa Animali ed Ambiente). Włosi zauważyli niepokojące zjawisko: czarne koty były w ich kraju częściej porzucane, maltretowane, a nawet zabijane niż koty w innych kolorach. Powód? Przesądy sięgające średniowiecza. Czarny kot miał rzekomo przynosić pecha, a jego pojawienie się na drodze było zapowiedzią nieszczęścia.  Z czasem pomysł rozprzestrzenił się na inne kraje Europy, w tym Polskę. W naszym kraju ...