Przejdź do głównej zawartości

Posty

Najnowszy wpis ⬇⬇⬇

Burasek, czyli najpiękniejsza zwyczajność świata

Najnowsze posty

Jak pomóc kotom w czasie upału?

 Upał potrafi być męczący dla każdego, ale dla kotów bywa szczególnie trudny. Choć często wydaje nam się, że koty „lubią ciepełko”, wysokie temperatury mogą być dla nich niebezpieczne. Kot nie poci się tak jak człowiek. Może oddawać ciepło głównie przez poduszki łap, dyszenie, wylizywanie futra i szukanie chłodniejszych miejsc. Kiedy jednak temperatura rośnie, a powietrze stoi w miejscu, nawet najbardziej zaradny mruczek może potrzebować naszej pomocy.  Najważniejsza zasada brzmi: w czasie upału kot musi mieć stały dostęp do świeżej wody. Warto ustawić kilka misek w różnych miejscach mieszkania, najlepiej tam, gdzie nie świeci bezpośrednie słońce. Niektóre koty chętniej piją z dużych, szerokich misek, inne wolą fontanny, a jeszcze inne wodę postawioną z dala od jedzenia. Dobrym pomysłem jest też częstsza wymiana wody, bo w upalne dni szybko robi się ciepła i mniej zachęcająca. Można wrzucić do miski jedną lub dwie kostki lodu, ale nie trzeba przesadzać. Woda ma być przyjemnie ...

Veni, Vidi, Mruczy. Jak koty podbiły starożytny Rzym

 Patrząc na to, jak koty potrafią z godnością i pełnym zaangażowaniem ignorować otaczający ich świat, przeciągając się w najlepsze na miękkich poduszkach, trudno uwierzyć, że ich antyczni przodkowie musieli na ten luksus zapracować. A wcale nie było to łatwe, bo rzymski rynek zoologiczny był początkowo mocno zabetonowany.  Kiedy w starożytnym Egipcie koty noszono na rękach i czczono jako bóstwa, rzymscy patrycjusze i plebejusze do walki z gryzoniami używali... oswojonych łasic, a czasem nawet węży. Prawdziwy, mruczący kot (Felis catus) zaczął nieśmiało przenikać do Italii dopiero w okolicach I wieku p.n.e. Początkowo traktowano go jako egzotyczną ciekawostkę z Dalekiego Wschodu i Egiptu, gdzie panował surowy zakaz wywozu tych zwierząt. Można więc powiedzieć, że pierwsze rzymskie koty były z natury lekkimi kontrabandzistami.  Rzymianie, naród niezwykle pragmatyczny, szybko zorientowali się, że łasica może i jest zwinna, ale to kot jest maszyną idealną. Pliniusz Starszy w s...

Kot, który patrzył w pustkę. Skąd wzięły się paranormalne legendy o kotach?

 Być może żadne zwierzę na świecie nie zostało tak mocno związane z tym, co niewyjaśnione, jak kot. Szczególnie czarny kot. Przez setki lat ludzie wierzyli, że potrafi dostrzec rzeczy ukryte przed ludzkim wzrokiem. Duchy. Istoty z innych światów. Energię miejsc. A nawet samą śmierć. Chociaż dziś wiele osób traktuje to wyłącznie jako folklor lub przesąd, coś w kocim zachowaniu nadal potrafi wywołać niepokój. Zwłaszcza nocą. Każdy właściciel kota zna ten moment. Cisza. Środek nocy. Dom pogrążony w półmroku. I nagle kot zatrzymuje się nieruchomo, patrząc w pusty kąt pokoju. Jego źrenice rozszerzają się, uszy delikatnie drgają, a wzrok śledzi coś, czego człowiek nie widzi. Czasem zwierzę zaczyna powoli podążać za niewidzialnym „czymś” wzrokiem. Innym razem nagle ucieka albo syczy w pustkę.  To właśnie takie sytuacje od wieków budowały aurę tajemnicy wokół kotów. W starożytnym Egipcie koty były zwierzętami świętymi. Wierzono, że chronią dom nie tylko przed gryzoniami, ale również p...

Wiosna z kotem 🌿🌳

 Wiosna ma dziwną moc. Potrafi obudzić nie tylko drzewa, kwiaty i ludzi zmęczonych zimą, ale też coś znacznie bardziej tajemniczego. Coś, co przez kilka miesięcy siedziało cicho na parapecie, zwinięte w czarną kulkę przypominającą cień. Czarny kot wiosną zmienia się nie do poznania. Nagle zaczyna zachowywać się tak, jakby cały świat znów należał do niego.  Jeszcze kilka tygodni wcześniej spał godzinami przy kaloryferze, patrząc na śnieg z miną starego filozofa. A potem przychodzi pierwszy naprawdę ciepły poranek. Uchylone okno. Zapach mokrej ziemi. Śpiew ptaków. I wtedy czarny kot przypomina sobie, że jest stworzeniem stworzonym do włóczenia się po świecie, nawet jeśli tym światem jest tylko balkon, ogród albo kilka dachów pobliskich garaży.  Wiosną czarne koty wyglądają inaczej niż zimą. Ich futro nabiera połysku. W słońcu przestaje być całkowicie czarne. Nagle pojawiają się rude refleksy, ciepłe brązy, czasem nawet granatowy połysk. To trochę tak, jakby noc sama zaczyna...

Wielkie Linienie: Sezon na "Drugiego Kota"

 Wiosna. Poeci piszą o pąkach na drzewach, a alergicy o pyle w powietrzu. My, kociarze, mamy własny kalendarz fenologiczny. Dla nas wiosna nie zaczyna się od pierwszego przebiśniegu, ale od tej jednej, konkretnej kępki czarnego puchu, która majestatycznie przelatuje nad dywanem niczym pustynny krzak w westernie.  To oficjalne: zaczął się Sezon Wielkiego Linienia. Kłaczany recykling Zjawisko to jest fascynujące z punktu widzenia fizyki. Jak to możliwe, że kot o objętości X jest w stanie wyprodukować ilość futra odpowiadającą 3X? Każdego ranka, wyciągając szczotkę z kocio-ludzkiego konglomeratu, mam wrażenie, że uczestniczę w procesie mitozy. Wyczesuję jedno zwierzę, a obok, na podłodze, z kłębów formuje się drugie. Mniejsze, lżejsze, nieco bardziej statyczne, ale wizualnie uderzająco podobne.  Gdybyśmy tylko posiedli umiejętność przędzenia, każdy z nas miałby już po jednej zimie komplet ekologicznych, samonagrzewających się swetrów. Niestety, jedyne, co potrafimy, to zbier...

Marcowe (i kwietniowe) dylematy futrzanego filozofa

 Wiosna nie przychodzi do nas wraz z kalendarzem. Nie zjawia się też wtedy, gdy prognozy pogody nieśmiało wspominają o dwucyfrowych temperaturach. Prawdziwa wiosna w moim domu zaczyna się w momencie, gdy Czarny Kot (najwyższy autorytet w dziedzinie termodynamiki) po raz pierwszy od miesięcy rezygnuje z bycia "grzejnikową naroślą" na rzecz intensywnej obserwacji muchy, która jakimś cudem przebudziła się za ramą okna. 1. Detektor fotonów Kot posiada wbudowany, niezwykle precyzyjny czujnik światła. Zauważyliście to? Wystarczy jeden, dosłownie jeden promień słońca, który przebije się przez szare chmury i padnie na dywan, by kot – ruchem godnym ninja – zmaterializował się dokładnie w tym jasnym punkcie. To fascynujące, jak potrafi wygiąć kręgosłup, by zmieścić każdą czarną kłaczkowatą cząstkę siebie w tym małym, złotym prostokącie. 2. Wielkie wietrzenie (czyli: "Człowieku, zamknij to!") Wiosna to czas otwartych okien. Dla nas to powiew świeżości, dla kota – egzystencjaln...