Wielkanocna symbolika jest zdominowana przez długouche zające, ale każdy, kto dzieli dom z mruczkiem, wie doskonale, że prawdziwa konkurencja dla wielkanocnego uszaka drzemie na kanapie. Felieton pod prowokacyjnym tytułem „Zając czy kot?” to nie tylko rozważania nad estetyką, ale przede wszystkim nad charakterem naszych pupili, którzy w okresie wiosennym przechodzą zdumiewającą metamorfozę. Kiedy patrzymy na czarnego kota, który z niesamowitą sprężystością wybija się z podłogi, by wylądować na najwyższym regale, trudno nie dostrzec w tym ruchu niemal zajęczej lekkości. Kocia fizjonomia, z uszami nastawionymi na każdy szelest wielkanocnego papieru do prezentów, sprawia, że w ten świąteczny czas granica między gatunkami nieco się zaciera. Prawdziwa różnica objawia się jednak w podejściu do tradycji, a konkretnie do tej najbardziej mokrej części świąt. O ile zając na wiosennej łące zdaje się nie zważać na poranną rosę, o tyle czarny kot w lany poniedziałek zajmuje stanowi...
Świat Czarnego Kota
Blog stworzony z myślą o naszych kocich przyjaciołach 😻 Nasz blog często prezentuje inspirujące historie o kotach i ich właścicielach. Te historie mogą być źródłem pocieszenia, inspiracji i radości dla naszych czytelników.