Jest taki moment w roku, którego nie ma w kalendarzu. Nie ma swojej daty, nie ma święta, nie ma nawet pewności, że w ogóle nadejdzie. A jednak zawsze przychodzi. Cicho, niemal nieśmiało. W powietrzu jest jeszcze zima, ale już nie ta sama. Śnieg, jeśli jeszcze leży, wygląda jakby sam nie był pewien swojej roli. I właśnie wtedy koty zaczynają się zmieniać. Nie dzieje się to nagle. Kot nie wstaje pewnego dnia i nie oznajmia światu, że oto nadeszło przedwiośnie. Kot nigdy niczego nie oznajmia. Kot po prostu zaczyna siadać inaczej. Trochę bliżej okna. Trochę dłużej patrzy. Trochę bardziej w milczeniu. Przez całą zimę kot jest stworzeniem wnętrza. Jest ciepłem, ciężarem, spokojem. Jest zawinięty w kłębek, jakby chciał udowodnić, że świat może istnieć bez ruchu. Leży na kaloryferze jak mały, futrzany dowód na to, że najważniejsze rzeczy są proste. Oddycha powoli, jakby zsynchronizowany z rytmem domu. I człowiek, patrząc na niego, zaczyna wierzyć, że nic się nie zmieni. ...
Świat Czarnego Kota
Blog stworzony z myślą o naszych kocich przyjaciołach 😻 Nasz blog często prezentuje inspirujące historie o kotach i ich właścicielach. Te historie mogą być źródłem pocieszenia, inspiracji i radości dla naszych czytelników.