Przejdź do głównej zawartości

Łagodny olbrzym 🐈🗻

  Maine Coon to narodowa rasa Kanady oraz jeden z najwcześniej poznanych i największych kotów domowych. Są znane za sprawą  swoich dużych rozmiarów i przyjaznej osobowości. Określane są też jako "łagodne olbrzymy", ze względu na ich spokojną i kochającą naturę.


 Jest wiele legend dotyczących powstania tej rasy. Pewny jest tylko fakt, że wszystko rozpoczęło się w Ameryce Północnej. Jedna z teorii głosi, że koty te są wynikiem krzyżówki tamtejszych dzikich kotów z Angorami lub Persami, które na statkach przywiózł kapitan Coon. Według drugiej, Maine Coony wywodzą się od kotów norweskich leśnych. Zaś najstarsza legenda dotyczy kotów domowych ze stanu Maine, skrzyżowanych z szopami praczami. Stąd też  miała pochodzić nazwa rasy. Dzisiaj wiadomo, że z biologicznego punktu widzenia taki transfer genetyczny nie jest i nie był możliwy.


 Maine Coon jest zrównoważony, przyjazny i towarzyski, przez co bardzo łatwo nawiązuje kontakt z ludźmi. Mimo sporych gabarytów cechuje się łagodnością i delikatnością. Nie ma dla niego znaczenia, gdzie mieszka, a z kim, dlatego łatwo adaptuje się do nowych warunków. Maine Coon czuje się dobrze wszędzie tam, gdzie jest jego opiekun. Towarzyszy swojemu człowiekowi we wszystkich codziennych czynnościach i najchętniej wykonywałby z nim wszelkie obowiązki.


 Maine Coon jest wesoły, tolerancyjny, cierpliwy i wyrozumiały. Idealnie sprawdzi się jako przyjaciel dla nieco starszych dzieci i dla seniorów. Kot tej rasy jest też łasy na pieszczoty i uwielbia wspólne zabawy. Mimo że nie dopomina się ich nachalnie, to należy mu poświęcać czas, by był szczęśliwy. Cierpiąc z powodu samotności, traci swój wrodzony optymizm. Jest inteligentny, można nauczyć go wielu sztuczek. Lubi być w centrum zainteresowania, a wizyty gości są dla niego doskonałą okazją do popisywania się i otrzymania dodatkowej porcji pieszczot.


 Jedną z wad charakteru rasy Maine Coon jest ich skłonność do wokalizacji. Koty te znane są z głośnych miauknięć i paplania, co może nie być odpowiednie dla każdego. Jednak przy odpowiednim szkoleniu i socjalizacji, mogą nauczyć się kontrolować swoją wokalizację. 



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kiedy kot odchodzi. O ciszy, która zostaje

 Nie ma na to gotowości. Nawet jeśli serce wie, że nadchodzi czas pożegnania, nigdy nie jest w stanie się naprawdę przygotować.  Bo jak przygotować się na ciszę po mruczeniu, na puste miejsce na fotelu, na brak łapek stukających o podłogę?  Śmierć zwierzaka, choć często bagatelizowana przez tych, którzy nigdy nie mieli futrzanego przyjaciela, jest prawdziwą stratą. Taką, która boli głęboko, cicho i długo.  Kot odchodzi zawsze po swojemu. Cicho, bez dramatów, jakby chciał powiedzieć: „Nie płacz, ja tylko idę tam, gdzie już nie boli”.  I choć w pierwszej chwili dom wydaje się dziwnie obcy, po jakimś czasie zaczynamy zauważać, że jego obecność została, ale już w inny sposób.  W świetle poranka, które wpada przez to samo okno, przy którym lubił siedzieć.  W kocu, na którym jeszcze długo zostają czarne włoski.  W odruchu, gdy odruchowo nalewasz wody do miseczki, która już stoi pusta.  Zwierzęta uczą nas życia, cierpliwości, czułości, codziennych d...

Dzień Czarnego Kota. Święto, które przywraca sprawiedliwość

 Każdego roku, 17 listopada, czarne koty stają się bohaterami dnia. Choć przez wieki były postrzegane jako zwiastuny nieszczęścia, dziś coraz częściej widzimy w nich to, czym naprawdę są, czyli pięknymi, inteligentnymi i pełnymi uroku zwierzętami. Święto to nie jest jednak tylko okazją do publikowania zdjęć w mediach społecznościowych. To dzień, który ma głębszy sens: przywrócić dobre imię czarnym kotom i zwrócić uwagę na ich los. Jak narodził się Dzień Czarnego Kota  Pomysł święta narodził się we Włoszech w 2007 roku z inicjatywy organizacji AIDAA (Associazione Italiana Difesa Animali ed Ambiente). Włosi zauważyli niepokojące zjawisko: czarne koty były w ich kraju częściej porzucane, maltretowane, a nawet zabijane niż koty w innych kolorach. Powód? Przesądy sięgające średniowiecza. Czarny kot miał rzekomo przynosić pecha, a jego pojawienie się na drodze było zapowiedzią nieszczęścia.  Z czasem pomysł rozprzestrzenił się na inne kraje Europy, w tym Polskę. W naszym kraju ...

Kot i kawa 😉🐾☕

Czarny Kot działa nieprzerwanie od 2016 roku.  Od początku jego celem było jedno:  odczarować mit czarnego kota – stworzenia niesprawiedliwie owianego złą sławą. Z czasem strona stała się czymś więcej niż tylko kocim zakątkiem w sieci. To miejsce, gdzie znajdziesz: – ciekawostki o kotach (zwłaszcza tych czarnych), – porady dla opiekunów, – historie z życia wzięte i z nutką magii, – oraz sporą dawkę humoru, refleksji i miłości do futrzastych towarzyszy. Każda publikacja to efekt pasji i wielu godzin pracy.  Jeśli lubisz klimat „Czarnego Kota”, jego treści i styl – możesz postawić mi wirtualną kawę ☕ https://buycoffee.to/czarny-kot To drobny gest, ale wielkie wsparcie. Dzięki niemu powstają nowe wpisy, grafiki i pomysły, które mruczą w Waszych głowach jeszcze długo po przeczytaniu. Dziękuję. Za każdy klik, komentarz, dobre słowo – i każdą kawę. Bo z takimi ludźmi jak Ty – Czarny Kot zawsze spada na cztery łapy🐈‍⬛