Przejdź do głównej zawartości

Czemu nasz kociak boi się burzy? 🌩

  Burze to wyjątkowo gwałtowne zjawiska pogodowe ze względu na występowanie licznych wyładowań elektrycznych. Wielokrotnie cechuje je wyjątkowa intensywność, przez co budzą one gigantyczny strach u kotów i innych zwierząt.


 Dla mruczków zatrważające są przede wszystkim głośne grzmoty. Niestety pupila trudno ochronić przed nimi, ponieważ nawet przeciętnym burzom towarzyszą hałaśliwe wyładowania. Niekiedy koty domowe czują tak silny lęk przed burzą, że wpadają w panikę. W tym stanie zwierzak może zrobić sobie krzywdę czy popaść w depresję. 



 Jedną z kocich strategii radzenia sobie ze strachem jest ukrywanie się. Mruczki starają się odizolować od niepokojących bodźców. Jeśli nasz kot boi się burzy, powinniśmy zaoferować mu ustronną kryjówkę, która da mu poczucie bezpieczeństwa.


 Jeżeli strach przed burzą u kota ma umiarkowane nasilenie, warto spróbować odwrócić uwagę pupila od niepokojącego zjawiska. Najłatwiej dokonać tego, angażując zwierzaka w zabawę w polowanie. Pogoń za kocią wędką czy turlającymi się piłeczkami nie tylko pozwoli nam odwrócić kocią uwagę od grzmotów, ale również poprawi nastrój mruczka i zwiększy jego pewność siebie.


 Pamiętajmy też o cierpliwości, ponieważ im większe doświadczenie, tym wzrasta poziom przyzwyczajenia na dane sytuacje. Wraz z upływem czasu odgłosy burzowe mogą przestać robić duże wrażenie na mruczku.  Jeśli jednak nasz kot nadal panicznie boi się burzy i nie jest w stanie normalnie funkcjonować, powinniśmy skonsultować się z lekarzem weterynarii i behawiorystą.




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kiedy kot odchodzi. O ciszy, która zostaje

 Nie ma na to gotowości. Nawet jeśli serce wie, że nadchodzi czas pożegnania, nigdy nie jest w stanie się naprawdę przygotować.  Bo jak przygotować się na ciszę po mruczeniu, na puste miejsce na fotelu, na brak łapek stukających o podłogę?  Śmierć zwierzaka, choć często bagatelizowana przez tych, którzy nigdy nie mieli futrzanego przyjaciela, jest prawdziwą stratą. Taką, która boli głęboko, cicho i długo.  Kot odchodzi zawsze po swojemu. Cicho, bez dramatów, jakby chciał powiedzieć: „Nie płacz, ja tylko idę tam, gdzie już nie boli”.  I choć w pierwszej chwili dom wydaje się dziwnie obcy, po jakimś czasie zaczynamy zauważać, że jego obecność została, ale już w inny sposób.  W świetle poranka, które wpada przez to samo okno, przy którym lubił siedzieć.  W kocu, na którym jeszcze długo zostają czarne włoski.  W odruchu, gdy odruchowo nalewasz wody do miseczki, która już stoi pusta.  Zwierzęta uczą nas życia, cierpliwości, czułości, codziennych d...

Dzień Czarnego Kota. Święto, które przywraca sprawiedliwość

 Każdego roku, 17 listopada, czarne koty stają się bohaterami dnia. Choć przez wieki były postrzegane jako zwiastuny nieszczęścia, dziś coraz częściej widzimy w nich to, czym naprawdę są, czyli pięknymi, inteligentnymi i pełnymi uroku zwierzętami. Święto to nie jest jednak tylko okazją do publikowania zdjęć w mediach społecznościowych. To dzień, który ma głębszy sens: przywrócić dobre imię czarnym kotom i zwrócić uwagę na ich los. Jak narodził się Dzień Czarnego Kota  Pomysł święta narodził się we Włoszech w 2007 roku z inicjatywy organizacji AIDAA (Associazione Italiana Difesa Animali ed Ambiente). Włosi zauważyli niepokojące zjawisko: czarne koty były w ich kraju częściej porzucane, maltretowane, a nawet zabijane niż koty w innych kolorach. Powód? Przesądy sięgające średniowiecza. Czarny kot miał rzekomo przynosić pecha, a jego pojawienie się na drodze było zapowiedzią nieszczęścia.  Z czasem pomysł rozprzestrzenił się na inne kraje Europy, w tym Polskę. W naszym kraju ...

Kot i kawa 😉🐾☕

Czarny Kot działa nieprzerwanie od 2016 roku.  Od początku jego celem było jedno:  odczarować mit czarnego kota – stworzenia niesprawiedliwie owianego złą sławą. Z czasem strona stała się czymś więcej niż tylko kocim zakątkiem w sieci. To miejsce, gdzie znajdziesz: – ciekawostki o kotach (zwłaszcza tych czarnych), – porady dla opiekunów, – historie z życia wzięte i z nutką magii, – oraz sporą dawkę humoru, refleksji i miłości do futrzastych towarzyszy. Każda publikacja to efekt pasji i wielu godzin pracy.  Jeśli lubisz klimat „Czarnego Kota”, jego treści i styl – możesz postawić mi wirtualną kawę ☕ https://buycoffee.to/czarny-kot To drobny gest, ale wielkie wsparcie. Dzięki niemu powstają nowe wpisy, grafiki i pomysły, które mruczą w Waszych głowach jeszcze długo po przeczytaniu. Dziękuję. Za każdy klik, komentarz, dobre słowo – i każdą kawę. Bo z takimi ludźmi jak Ty – Czarny Kot zawsze spada na cztery łapy🐈‍⬛